zawieszki arabeski

Miłe to i przyjazne zawieszki. Bożonarodzeniowo przyjazne oraz hanukoprzyjazne. Przyjazne są też dla dnia zwykłego, powszedniego (daj nam Panie...:p). Siedziałam ja nad nimi z igiełką i ryłam ja te wzory, aż mi spuchły palce, o biedna ja. Uszanuj moją pracę i kup je ode mnie... Moje dłonie poczują, że trud nie poszedł na marne.

Pozdrowienia od dłoni, głównie od prawej.
Zawieszki są z czerwonej gliny, wzory wypełnione są białą angobą, a wszystko to pokryte jest przezroczystym szkliwem.
Serduszek jest sztuk 14, gwiazdek zaś 15.
Cena za sztukę: 7 zł










:-)

Bryk bryk bryk!

Kochani! Jeśli mi dobrze życzycie, zajrzyjcie na aukcje z moją ceramiką. ;-)
http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=6801083
Liczę na Was. Cmoki w kroki!

Ekhm :) kup kup kup ;)

Gdyby ktoś z Was był zainteresowany kupieniem jednej z moich prac, proszę o zostawienie wiadomości w polu komentarzy - wystawię pracę na allegro.

pieprzniczka i solniczka - anioł i diabeł







zegar

Zegar wykonany z białej gliny z dodatkiem drobnego szamotu. Zegar pokryty jest szkliwem, co znacznie ułatwi dbanie o nie niego. Z tyłu jest zawieszka, nie będzie więc problemu z zamontowaniem go na ścianie.

Zegar ma 24 cm średnicy. Rant ma wysokość ok. 4 cm
Cena: 120 zł



koronkowy złoty talerz - sprzedany

talerz z kogucikami łowickimi - sprzedany

Patera z białej gliny szamotowej, wypalonej w temp. 1050 stopni. Wzór wypełniony czarną angobą, całość poszkliwiona przezroczystym i niebieskim szkliwem. Paterę zdobi misterny wzór wycinanki łowickiej.
Wymiary patery: średnica – 23,5 cm
Cena: 85 zł


talerz z babami łowickimi

Ceramiczny, ręcznie wykonany talerz z misternie wyrytym wzorem wycinanki łowickiej – bardzo modnej ostatnimi czasy. Talerz został wykonany z białej gliny szamotowej, wypalony oraz oszkliwiony.

Wymiary talerza: średnica – 21,5 cm.
Cena: 65 zł


patera z drzewem - sprzedana


maselniczka ze świętą krową



kafelek z wycinanką łowicką - sprzedany


kafelek z łowicką babą

Dekor – kafelek ceramiczny z naniesionym motywem wycinanki łowickiej. Wzornictwo to cieszy się ostatnio wielkim powodzeniem. Kafelek został wykonany z białej gliny szamotowej, wzór zaznaczony jest czarną angobą, na wszystko nałożone jest przezroczyste i czerwone szkliwo. Kafelek z tyłu ma chropowatą powierzchnię, co ułatwi przyklejenie go.

Wymiary kafelka: 9 na 9 cm.
Cena: 35 zł


czarka z łowickimi aniołkami

Czarka ozdobiona jest bardzo ostatnio modnymi motywami ludowymi, w tym wypadku są to łowickie aniołki :) Miseczka została wykonana z białej gliny szamotowej, wzory zaznaczone są czarną angobą, a wszystko to pokryte jest szkliwami.

Wymiary czarki: średnica – 12,5 cm, wysokość – 6 cm
Cena: 50 zł






eeeeeeeeeeeech

Nie publikuję żadnych postów nie dlatego, że moja miłość do pracy w glinie przygasła. Jestem zajęta walką. I niestety dalej jestem w czarnej dupie jeśli chodzi o otwarcie pracowni. Pani w urzędzie pracy powiedziała mi, że mogę sobie dać na luz, bo już nie mają kasy na dotowanie firm – mogę się do nich zgłosić w styczniu. Ale co z tego, skoro jak się okazało, jeśli wezmę pieniądze właśnie od nich, to firmę będę mogła otworzyć jedynie w powiacie wołomińskim… Trochę mnie to nie urządza, bo tutaj ludzie się cieszą, jak się otworzy Tesco, a nie jakaś wydumana pracownia. Za pieniądze z UP w Wołominie mogę otworzyć pracownię na wysrankach, do której pies z kulawą nogą nie zajdzie. A dlaczego tak myślę? Przez jakiś czas chodziłam na zajęcia do pracowni w okolicznej miejscowości – w Zielonce. Pracownia mieści się w ichniejszym MOK’u i gdyby nie to, że zasilana jest głownie w obecność okolicznych pań nauczycielek (pracownia działa przy gimnazjum), raczej by padła. Chodziłam do niej głownie ze względu na to, że za 90 złotych miesięcznie miałam dostęp do pieca i to, co zrobiłam w domu, mogłam sobie tam wypalić. Oczywiście zwykle każda moja nadproduktywność była kwitowana kwaśną miną prowadzącej zajęcia – boooo prąd drogi. Co z tego, że to nie jej piec, nie jej prąd. Nie jej rachunki i krótko mówiąc nie jej broszka… atmosfera w pracowni była kiepska, jak to w małej mieścinie, plotki i jad. Ostatnie dwa miesiące każdy piątek w pracowni spędzałam ze słuchawkami na uszach. Lepsza muzyka niż słuchanie, co kto komu i dlaczego. No nic. Ma to też swoje minusy – nie mam gdzie wypalać swoich prac. To znaczy mam, ale muszę sobie uzbierać prac na cały piec, bo uruchomienie go kosztuje 60 zł. Niby niedużo, ale do tego dochodzi drugi wypał przecież – liczony ok. 15 zł od półki szkliwionych prac. No i daleeeeeeko.
Ale to wszystko nic. Póki co plan jest taki, że wybuduję sobie na podwórku piec z cegły szamotowej, będę go opalać drewnem. Podobno to to działa, wychodzi nieźle. Skontaktowałam się z blisko 30 firmami z zapytaniem o cegły szamotowe, ale nikt nie ma. Czy ktoś wie, gdzie w województwie mazowieckim można kupić szamotówki w normalnej cenie?
Póki co wklejam zdjęcia niewypalonych prac. Mocno mnie wzięło na wzory łowickie ;)