talerzyk



Czerwona glina + turkusowa angoba + przezroczyste szkliwo.

2 comments

Kasia 26 maja 2009 07:12

Podobają mi sie ta misa i talerz. Jestem laikiem, ale co do gliny dajesz,ze Ci nie pęka podczas suszenia? Nie lepię garów. Pytam z ciekawości, bo używałam gliny jakiejś ze sklepu do obklejenia gwintu na butelce, by zamaskować i ona mi popękała....

matkaboskamaciczna 26 maja 2009 09:29

Taka plastyczna glina ma taką właściwość jak ciało ludzkie - ma w sobie sporo wody, która odparowuje w trakcie suszenia i wypiekania, ale głównie w trakcie suszenia. Jeśli woda odparowuje, glina się kurczy - maksymalnie ok. 25%. Dlatego jeśli nałożyłaś ją na twardy, nieelastyczny przedmiot, glina skurczyła się i siłą rzeczy musiała popękać. Jeśli w sklepie dla plastyków powiedziałaś, do czego potrzebujesz tej gliny, to sprzedawca jest idiotą...

Prześlij komentarz

.